
Bardzo się cieszę, że tu jesteś.
To znaczy, że faktycznie jesteś ciekaw tego skąd wziął się pomysł na pisanie.
pewnie zabrzmi to nieco trywialnie i prosto, ale wszystkie teksty, przemyślenia pochodzą z potrzeby serca. kiedy po raz pierwszy napisałam tekst do publicznego wglądu, bałam się. w zasadzie byłam przerażona. pisałam o uczuciach, które mną szarpały. spazmatyczne jęki przepełnione bólem, kierowane do świata lub jakiś adresatów, przynosiły mi ulgę. słowa łączące się niezgrabnie w zdania, a te w akapity, dawały radość. tylko ten co własnymi rękami tworzy coś z niczego wie o czym mówię. pierwsze akapity oprócz niezwykłej terapeutycznej mocy miały w sobie moc kreacji. nie myślałam wtedy, że będę chcieć nadal tworzyć, że postanowię pisać dłuższe teksty, że poruszę przy tym wyobraźnię i ostatecznie będę chcieć pisać dla kogoś. blog powstał, powstaje i będzie żył dlatego, że chcę podzielić się cząstką siebie dla ciebie drogi czytelniku. dlaczego więc temat samotności, nadziei i odrodzenia? dlatego, że kiedy przechodziłam przez piekło wewnętrznych przeżyć i postanowiłam coś z tym zrobić. a konkretnie odrodzić się. jeszcze wtedy nie wiedziałam jak trudne stoi przede mną zadanie. teraz gdy sięgam pamięcią dostrzegam, że nie mogłam postąpić inaczej i ogromnie się cieszę, że jednak nie postąpiłam inaczej. teksty które będą pojawiać się na blogu będą tekstami nie tylko z mojego życia. czerpałam inspirację również z obserwacji. o samotności wiem dużo i można powiedzieć, że znam ją dobrze, chodzimy razem pod rękę i wtulamy w siebie zimne stopy pod kocem. bez niej nie było by refleksji, również autorefleksji, nie byłoby też możliwe spojrzenie z szerszej perspektywy na otaczający nas(mnie) świat. po tym, jak zanurzałam się w temacie samotności spostrzegłam, że można tak bez końca mielić wszystkie aspekty życia. zgłębiać istotę ludzką i nie pójść dalej... wtedy zrozumiałam, że żeby zrobić kolejny krok, postawić cel, obrać kierunek, potrzebna jest nadzieja. to ona podała mi pomocną dłoń i powiedziała, że warto robić kolejne kroki, ku odrodzeniu. brzmi bardzo doniośle i jednocześnie napawa lękiem. czym jest owo odrodzenie? utratą wszystkiego co stare i zastąpieniem tego wszystkiego nowym? dla każdego zapewne znaczy coś zupełnie innego, ale to co pewne, jest nowym początkiem. jestem więc kimś kto uchyla rąbka wiedzy tajemnej wykopanej z tajemniczego ogrodu zwanego życiem. Żartuję. A tak poważnie, to na bazie swoich doświadczeń postanowiłam dzielić się nie tylko tym co przeżyłam, zobaczyłam, poczułam i dotknęłam lecz również tym czego się nauczyłam. pomagam w rozwoju osobistym i zawodowym. jestem coachem i chyba dobrym obserwatorem. Lubię metodę małych kroczków- kaizen. ukończyłam kilka szkół, zdobyłam kilka dyplomów, certyfikatów. pomagam i chcę to robić. w zakładce kontakt znajdziesz do mnie telefon i adres mailowy. jeśli dotrwałeś do końca chylę czoła i serdecznie zapraszam na mam nadzieję pełne refleksji i ciekawe czytanie.
od autora
izabella ociepka
.png)